image1 image2 image3

100 rocznica objawień fatimskich

FATIMA 

fatima 09 640x426Rok 1917 był już trzecim rokiem krwawej I wojny światowej. Wielu żołnierzy ginęło na jej frontach. W Rosji powstawały zręby systemu komunistycznego, który w założeniu stawiał sobie za cel zniszczenie religii. Położona na zachodzie Europy Portugalia była nieznaczącym prowincjonalnym krajem, też opanowanym przez siły wrogie Kościołowi – masonerię. Patrząc na to wszystko, papież Benedykt XV wezwał Kościół do odmawiania nowenny. Niebo nie pozostało głuche na wołanie z ziemi. W ostatnim dniu nowenny 13 maja 1917 roku miało miejsce pierwsze objawienie Matki Bożej w Fatimie.

 Było niedzielne południe. Dzieci: 10-letnia Łucja Dos Santos i jej dwójka młodszych kuzynów: 9-letni Franciszek Marto i 7-letnia Hiacynta Marto pilnowali stada owiec na polu należącym do rodziców Łucji w dolinie zwanej Cova da Iria. Nieoczekiwanie pojawiła się na niebie błyskawica. Dzieci były przekonane, że zbliża się burza. Postanowiły więc zagonić zwierzęta w bezpieczne miejsce, i wtedy druga błyskawica przeszyła niebo. Jakieś półtora  metra dalej dzieci ujrzały postać Pięknej Pani stojącej na niskim skalnym dębie (gatunek występujący w strefie śródziemnomorskiej).

Między Łucją i Panią rozwinął się następujący dialog:

 - „Nie bójcie się! Nic złego wam nie zrobię!"

- „Skąd Pani jest?" – zapytała Łucja.

- „Jestem z Nieba!"

- „A czego Pani ode mnie chce?"

- „Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Następnie wrócę jeszcze siódmy raz" (osobiste objawienie tylko dla Łucji  miało miejsce 16 czerwca 1921). 

- „Czy ja także pójdę do nieba?"

- „Tak!"

- „A Hiacynta?"

- „Też!"

- „A Franciszek?"

- „Także, ale musi jeszcze odmówić wiele różańców".

 

Później Łucja zapytała Panią o swoje dwie koleżanki, które niedawno zmarły. 

- „ Maria das Neves jest już w niebie?"

- „ Tak, jest". 

- „ A Amelia?"

- „ Zostanie w czyśćcu aż do końca świata". 

Następnie inicjatywę w rozmowie przejęła Matka Boża:

- „ Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników?"

- „ Tak, chcemy!"

- „ Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą!"

Spośród trójki dzieci tylko Łucja rozmawiała z Matką Bożą. Franciszek jedynie widział postać Maryi, a Hiacynta widziała i słyszała Piękną Panią. 

Z dłoni Pani promieniowało niezwykle mocne światło. Pastuszkowie upadli na kolana

i odmówili modlitwę, której nauczył ich Anioł:

 „O Trójco Przenajświętsza, uwielbiam Cię. Mój Boże, Mój Boże, kocham Cię w Najświętszym Sakramencie".

 

Po chwili Maryja dodała:

- „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!"

 

Potem zaczęła się powoli unosić w kierunku na wschód i znikła. 

 

Komentatorzy (m.in. Wincenty Łaszewski, Świat Maryjnych objawień, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2016, s. 534) podkreślają dwie sprawy z tego objawienia, które są również ważne dzisiaj dla wszystkich wiernych:

1. Matka Boża pyta pastuszków, czy zechcą przyjąć dobrowolnie wszystkie cierpienia, jakie zostaną na nich zesłane. Nie chodzi jej o to, by dzieci wyszukiwały sobie jakieś dodatkowe umartwienia, by cierpiały po to, aby cierpieć, lecz aby przyjęły ochoczo to, co ich spotka w życiu, a więc trudy,  niedogodności, prace, choroby, bóle, urazy, upokorzenia itp. Z wszystkich tych nieprzyjemności można uczynić ofiarę jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi Bóg jest obrażany. Z zapisków pozostawionych przez Łucję wiemy jednak, że dzieci ciągle szukały, co by tu jeszcze dodatkowo mogły ofiarować Bogu jako ofiarę za nawrócenie grzeszników. Cierpliwie znosiły piekące słońce i pragnienie. Z wszystkiego, co posiadały, dawały biednym jałmużnę. Ich trudom i wyrzeczeniom towarzyszyła zawsze intencja podana przez Matkę Bożą: „za nawrócenie grzeszników”.

 Obiektywnie patrząc cierpienie jest złem. Jeżeli jednak przyjmujemy je z miłości do Boga i bliźniego, możemy je przemienić w …dobro. Czyż to nie jest wspaniała perspektywa?

2. Maryja prosi o codzienne odmawianie Różańca, „aby uprosić pokój dla świata i zakończenie wojny”. Wynika z tego, że do zakończenia wojny potrzebne są przede wszystkim różańce. Różańcem można uprosić pokój dla świata. Jest to ważna informacja także dla nas dzisiaj. 

Również Franciszek zanim pójdzie do nieba, musi odmówić przedtem wiele różańców. Tak więc kluczem do nieba nie jest  wiek, uznanie, pozycja społeczna, bogactwo czy kariera, lecz - zgodnie ze słowami Maryi - zwykła modlitwa różańcowa. 

Halina Podgórni

 

(Cytaty z dialogu Matki Bożej z pastuszkami pochodzą ze strony internetowej:  http://www.sekretariatfatimski.pl/fatima-objawienia-403/397-objawienia-matki-boej-w-fatimie-1917)

 

CZĘSTO CZYTANE

Statystyka

Użytkowników:
2
Artykułów:
173
Odsłon artykułów:
79711
2017  Tygodnik Salwatorski   ©